konferencje - KOOOnfererre
Nasz zakład, który wchodzi w skład holdingu zajmującego się mediami, został zobligowany przez Prezesa do zorganizowania konferencji dla wszystkich zatrudnionych tu pracowników. Miało być to sympozjum dydaktyczne o tematyce marketingowej. Co by tu jeszcze można w tej materii wymyślić, jak znaleźć niszę w rynku i nowych nabywców usług medialnej? Nam wydawało się, że tematy na te wszystkie konferencje są mocno naciągane i prezes ma po prostu pewną pulę na szkolenia i ją chce wykorzystać. Czasem i tak bywa, choć dla nas, ludzi po studiach z zakresu marketingu, nie jest to niczym innym jak tylko sztuką dla sztuki. Wykładowcy uniwersytety przedstawiali dobrze obeznanym w swoim rzemiośle pracownikom naszego holdingu, te nowe prawdy dawno już znane. W konferencjach powinniśmy uczyć się nowych metod, a w tej to same flaki z olejem. Tak naprawdę my wszyscy - praktycy - moglibyśmy tych zarozumiałych doktorków jeszcze niejednego nauczyć. Ale chociaż był odpoczynek od pracy. Takie
konferencje powinny być organizowane jednak częściej. Ja się trochę wyspałem.
Zobacz również: