konferencje - konferencje

Kiedyś na konferencjach były nudne odczyty a po nich siedziało się do nocy w hotelowym barze. Nie jestem zwolennikiem takiego spędzania czasu. Dlatego też gdy miałem pojechać ostatnio na konferencje nie byłem zadowolony. Zaintrygowała mnie jednak nazwa miejsca gdzie miała się odbyć. Zamek Kliczków to brzmiało bardzo zachęcająco. I rzeczywiście nigdy wcześniej nie spędziłem tak czasu na konferencji. Oczywiście były odczyty i dyskusje ale całkiem ciekawe. Odbywały sie one w przepięknych zabytkowych, odrestaurowanych salach ,przystosowanych do takich spotkań.
konferencje odbywały się jeden dzień a następnego dnia mieliśmy szereg atrakcji w hotelu. Poczynając od krytego basenu w byłej Ujeżdżalni poprzez jazdę konną po zabiegi w Spa. Ja najbardziej zafascynowany byłem spływem pontonowym po Kwisie. To niemałe przeżycie. Oryginalny wydał mi się też tor łuczniczy na którym próbowałem swych sił. Na zakończenie konferencji zorganizowano nam również ognisko z pieczonym prosiakiem i kapelą. Niestety nie mogłem skorzystać z wszystkich atrakcji. Po prostu zabrakło mi czasu .Czekam więc na kolejne konferencje na zamku Kliczków.
Zobacz również: