Wyjazd na narty - Wyjazd na narty jest
świetnymzrealizowaniem tęknot letnich
W tym tygodniu w naszym biurze faxem przyszła kartka z napisem:
Wyjazd na narty do Mala Upa - autobusem Neoplan. Chętnych było dużo,lecz niektóre osoby chciały sobie zrobić zakupy w Czechach. Narciarzy była blisko połowa, a wśród nich jakieś 11 osób na biegówkach, w tym oczywiście ja. Obecnie trudno mi się jest zdecydować, gdzie spędzić świąteczny tydzień. W ostatnich czasach Wyjazd na narty, to tylko jeden tydzień. W przeszłości było inaczej. Jedyną zaletą jest to, że mogę wybierać wśród najlepszych stacji narciarskich w Europie. Sestriere czy Stubai to teraz nie problem. Bardzo lubię wypoczynek, gdy mogę pośmigać na nartach. Na ten moment czekam czasem całą wieczność. Na taki wyjazd nie mam właściwie ograniczeń. Jeździłem na szwajcarskie lodowce, a czasem nawet bywałem w Koldyrierach. Wcześniej taki Wyjazd na narty nie był dla mnie problemem. Teraz czasy się trochę zmieniły i muszę osobiście nadzorować pracę firmy. Po okresie niezwykle żmudnej pracy, już chciałem zrelaksować się. Dla mnie czytanie książek w kapciach przy palącym się kominku, to czas stracony. Może kiedyś w wieku 90 lat, będę wspominał przeszłość w taki właśnie sposób. W tej chwili w wieku 27 lat, wolę Wyjazd na narty do Szczyrku. Te nasze stoki odbiegają trochę od włoskich, ale są za to bliżej. Mam nadzieję, że tak jak kiedyś będę jeździł za granicę, ale w tej chwili to jest bardzo odległe. Wszelkie moje przyjemności zawdzięczam nadgodzinom. W ten sposób, każdy Wyjazd na narty lub do teatru mogę w jakiś sposób opłacić. Gdy tylko marzę o zimowym szaleństwie, to od razu przypomina mi się cudowny Wisłę. Teatr jednak, jakoś zdecydowanie rzadziej teraz odwiedzam.
Zobacz również: